wietny wywiad i mylę że kolejne tego typu będš mogły wnieć sporo do opisu poczštków naszego zakštka Sieci. Może też wpłynie na to, że kolejni zarzšdzajšcy serwisami nie będš się aż tak promowali jako autorzy serwisów? Wszak w kolejnym wywiadzie prawdziwy pomysłodawca może przypomnieć kilka niewygodnych faktów i znowu będzie “czarny PR” i “atak na firmę”. Tomkowi życzę wygranej w sšdzie, bo bez względu na stosunek do Grona pewne rzeczy nie powinny się zdarzać. blogu
Mówi się>, że Grono warte jest 100 mln pln. Tak czy inaczej miło, że kto wierzy w ten serwis w mojej ocenie trzeba by tę liczbę podzielić przez pięć. Ale to i tak chyba całkiem sporo bioršc pod uwagę poczštki. Pierwszym inwestorem był włanie Robert Rogacewicz, kolega Wojtka. Stałem wtedy już pod cianš – pienišdze się skończyły. Warunkiem inwestycji Roberta było moje odejcie w cień, czy raczej nie wtršcanie się do biznesu. Przyjacielska umowa miała gwarantować mój udział, ale
mnie to), ale jednoczenie jestem w temacie (chcę, nie chcę, muszę). mylę że grono jest ok, masa tam gromowładnych i niewiadomo kogo sweet’92 z zajebistymi fotkami. To co jednak zwróciło mojš uwagę to historia grona w której twórca wpisu na wikipedii zapomniał chyba o jednej osobie jakš jest Tomasz Lis. Co Tomek ma wspólnego z gronem moglimy przeczytać u Artura Kurasińskiego [. Webstop: Przystanek Web » Blog Archive » Grono spamuje Wikipedię. na rękę firmie Brandlay (włacicielowi
były moimi osobistymi kontraktami. Oszczędnoć na zusie, więc firmę formalnie tworzš dwie z 4 osób. Potem zmieniła się wizja, potem … no historia jakich wiele. Bardzo dobry wywiad, zdecydowanie przychylam się do tej formuły bloga. @ Kuba Filipowski – Sam wiele razy popełniałem taki błšd i od ostatniego wielkiego obrzucania sie błotem przy okazji pewnego projektu z ktorego zmuszony bylem wycofac sie powiem tak – umowa, umowa, umowa. Jak ktos kiedys powiedzial – umowy
to już chyba temat na oddzielnš historię. To grono ma jaki PR? Chyba tylko czarny. Jeżeli co widać i słychać w mediach to przede wszystkim w kontekcie wpadek i nieudolnoci. Po za tym Grono z serwisu o bardzo okrelonych cechach stało się serwisem do wszystkiego i niczego trudno dbać o wizerunek nie wiadomo czego. Gdy serwis startował bardzo dbalimy o media, nie unikalimy pytań, a nawet dšżylimy do jak największego kontaktu z mediami Bronek jako człowiek porednio z branży mediowej
oskarżenia. Nie mój problem jaka jest prawda. Nie jestem przekonany do grona i dlatego tak piszę. Wierzę temu, kto ma doczynienia z tym serwisem od poczštku a nie komu kto przyszedł i co zagarnšł. Poza tym kiedys czytalem (ze 2-3 lata temu) w sieci wywiad, w ktorym to Sobczuk opisywal poczatki grono. Mowil o Lisie, Bronku nawet o tym, ze jego dziewczyna wymyslila nazwe “grono”. nie ma tam slowa o Rogacewiczu, zreszta wejdzcie na grono i wpiszcie sobie “Robert Rogacewicz”.
Chcialbym potwierdzic wiarygodnosc tego wywiadu. Bylem wspolokatorem w mieszkaniu, gdzie powstawalo grono i z cala pewnoscia wypowiedz Tomasza jest prawdziwe. Z gronem nie mialem nic wspolnego. - będzie goršco! « Adam Hociło on pyPla. “Od startupu do fakapu, czyli co z tym gronem ” o Gronie opowie jeden z założycieli – Tomasz Lis. Jeżeli potrzebujecie pewnego wstępu do tego tematu zachęcam do przeczytania wywiadu z Tomkiem na blogu Artura: Gronowładni – historia
sa tworzone na czas kiedy miedzy wspolnikami zaczyna isc zle i biora sie za lby. @ Marcin Jagodziński – wiem, pewnych nawyków nie daje się szybko wyrugować. pracuję nad tym ale ponieważ dziennikarz ze mnie żaden więc muszę sam metodš “prób i błędów” przygotowywać kolejne materiały. wietny wywiad, dzięki za niego. Przykre jest że człowiek idšc w biznes z kolegš już na wstępie musi na niego spojrzeć i pomyleć że przez to co włanie podpisujš za rok dwa skończy się przyjań.
Artura Kurasińskiego możemy przeczytać bardzo ciekawy wywiad z Tomaszem Lisem, jednym z założycieli serwisu [. pracujšcych tam kolegów dyskretnie przemilczę. Bo tez o tym artkule dowiedzialem sie w dosc nietypowej dla mnie sytuacji. Patrzac z perspektywy lat nie mialem wlasciwie zadnego wkladu w grono (chociaz kiedy siedzielismy w pokoju na skrzypiacych i rozpadajacych sie krzeslach bez oparcia nie wiedzielismy jeszcze wtedy ze to bedzie Grono). Bylem tam zbyt krotko i jak teraz sadze w bardzo