Artura Kurasińskiego możemy przeczytać bardzo ciekawy wywiad z Tomaszem Lisem, jednym z założycieli serwisu [. pracujących tam kolegów dyskretnie przemilczę. Bo tez o tym artkule dowiedzialem sie w dosc nietypowej dla mnie sytuacji. Patrzac z perspektywy lat nie mialem wlasciwie zadnego wkladu w grono (chociaz kiedy siedzielismy w pokoju na skrzypiacych i rozpadajacych sie krzeslach bez oparcia nie wiedzielismy jeszcze wtedy ze to bedzie Grono). Bylem tam zbyt krotko i jak teraz sadze w bardzo
społeczności. Kolejne ajaxowe błyskotki, które notabene też są już wszędzie, to trochę za mało jeżeli chodzi o interfejs. Początkowy sukces grona opierał się przecież o jego unikalność, wyjątkowość czy nawet tajemniczość. Powiem może frazes, ale Internet rozwija się tak szybko, że 4 lata to w jego skali prawie wieczność a grono w zasadzie stoi w miejscu. AK74 – Śledzisz zapewne sytuacje w Gronie. Przyjmowanie ludzi, odpływ starej kadry, rotacje na stanowiskach PR i marketingu. Nie,
tak interesujące jak ten, to zdecydowanie zamieszczać. Gratuluję udanego wywiadu i szerszego ukazania sprawy. Czekam na obiecany komentarz “z drugiej strony frontu”. Zdecydowanie kontynuowac, jezeli nastepne maja byc na takim poziomie. O dialerach ani słowa? Zachód był dzikszy niż myślicie. Cubic-K zaniży poziom obawiam się. zrobiłem takiego “trackbacka dla ubogich” :) (link pod nickiem). wolę jak nie zaczynasz “dziękuję za podarowanie chwili cennego czasu”
były moimi osobistymi kontraktami. Oszczędność na zusie, więc firmę formalnie tworzą dwie z 4 osób. Potem zmieniła się wizja, potem … no historia jakich wiele. Bardzo dobry wywiad, zdecydowanie przychylam się do tej formuły bloga. @ Kuba Filipowski – Sam wiele razy popełniałem taki błąd i od ostatniego wielkiego obrzucania sie błotem przy okazji pewnego projektu z ktorego zmuszony bylem wycofac sie powiem tak – umowa, umowa, umowa. Jak ktos kiedys powiedzial – umowy
– piszcie jakieś, nawet symboliczne umowy, bo później może się okazać, że pieniądze bardzo zmieniają postrzeganie przyjaźni i rzeczywistości, a odkręcanie tego jest kosztowne, pracochłonne i najzwyczajniej nieprzyjemne. Grono wchodzisz w ostra polemika z Michałem Krzemieniem. W waszych postach widać, ze nie lubicie się zbytnio. Ja go nawet nie znam. Próbowałem podjąć po prostu rozmowę na forum publicznym. No może momentami wyglądało to dosyć ostro, ale nie tylko ja próbowałem wydobyć od niego
oskarżenia. Nie mój problem jaka jest prawda. Nie jestem przekonany do grona i dlatego tak piszę. Wierzę temu, kto ma doczynienia z tym serwisem od początku a nie komuś kto przyszedł i coś zagarnął. Poza tym kiedys czytalem (ze 2-3 lata temu) w sieci wywiad, w ktorym to Sobczuk opisywal poczatki grono. Mowil o Lisie, Bronku nawet o tym, ze jego dziewczyna wymyslila nazwe “grono”. nie ma tam slowa o Rogacewiczu, zreszta wejdzcie na grono i wpiszcie sobie “Robert Rogacewicz”.
Chcialbym potwierdzic wiarygodnosc tego wywiadu. Bylem wspolokatorem w mieszkaniu, gdzie powstawalo grono i z cala pewnoscia wypowiedz Tomasza jest prawdziwe. Z gronem nie mialem nic wspolnego. - będzie gorąco! « Adam Hościło on pyPla. “Od startupu do fakapu, czyli co z tym gronem…” o Gronie opowie jeden z założycieli – Tomasz Lis. Jeżeli potrzebujecie pewnego wstępu do tego tematu zachęcam do przeczytania wywiadu z Tomkiem na blogu Artura: Gronowładni – historia
sa tworzone na czas kiedy miedzy wspolnikami zaczyna isc zle i biora sie za lby. @ Marcin Jagodziński – wiem, pewnych nawyków nie daje się szybko wyrugować. pracuję nad tym ale ponieważ dziennikarz ze mnie żaden więc muszę sam metodą “prób i błędów” przygotowywać kolejne materiały. Świetny wywiad, dzięki za niego. Przykre jest że człowiek idąc w biznes z kolegą już na wstępie musi na niego spojrzeć i pomyśleć że przez to co właśnie podpisują za rok dwa skończy się przyjaźń.
Artura Kurasińskiego możemy przeczytać bardzo ciekawy wywiad z Tomaszem Lisem, jednym z założycieli serwisu [. pracujących tam kolegów dyskretnie przemilczę. Bo tez o tym artkule dowiedzialem sie w dosc nietypowej dla mnie sytuacji. Patrzac z perspektywy lat nie mialem wlasciwie zadnego wkladu w grono (chociaz kiedy siedzielismy w pokoju na skrzypiacych i rozpadajacych sie krzeslach bez oparcia nie wiedzielismy jeszcze wtedy ze to bedzie Grono). Bylem tam zbyt krotko i jak teraz sadze w bardzo